Profesjonalny Henry i angielski humor

Od 40 lat na rynku brytyjskim a od blisko dekady na naszym rodzimym biura, przedszkola, szkoły i hotele sprząta Numatic Henry, rozpoznawany dzięki charakterystycznym naklejkom w postaci wesołych oczu i uśmiechniętej buzi oraz pokrywie w kształcie angielskiego melonika.

Ten profesjonalny, lekki (6,4 kg), energooszczędny (silnik 640W, zużycie energii na poziomie 25,2 kWh/rok), cichy i „długowieczny” (ponad 1800 godzin pracy) odkurzacz odznacza się niezwykle prostą budową, dlatego wymiana worka czy oczyszczenie filtra nie stanowi żadnego problemu dla najbardziej nawet niezaawansowanego użytkownika. Żeby dostać się do zapełnionego worka, trzeba po prostu odbezpieczyć pokrywę, zdjąć ją i wyjąć filtr. Worek wymienia się zdejmując stary z wylotu rury ssącej po wewnętrznej stronie odkurzacza i nakładając w tym miejscu nowy. Teraz wystarczy włożyć filtr z powrotem na swoje miejsce, nakryć Henry’ego pokrywą nie zapominając o jej zatrzaśnięciu i gotowe. Dalej można pracować z pomocą tego odkurzacza o dalekim, bo prawie 27 metrowym zasięgu bez wyjmowania wtyczki z gniazdka.

Jeśli ktoś pokocha Henry’ego tak, jak Brytyjczycy, może nabyć wersję mini odkurzacza. Zewnętrznie, mały Henry różni się od dużego tylko tym, że nie posiada przewodu zasilającego (zasilany jest na baterie) oraz tym, że rury ze stali nierdzewnej zastąpione zostały wykonanymi z przezroczystego tworzywa. No i jest oczywiście znacznie mniejszy. Czy jest funkcjonalny? Na pewno pomoże usunąć rozsypany cukier ze stołu, czy okruszki pozostałe na nim po posiłku. Jednak potraktować go należy raczej humorystycznie i z przymrużeniem oka, podczas gdy duży Henry zasługuje w pełni na miano odkurzacza profesjonalnego.